18-09-2018, 06:21
Nie patrz na SM jako wstęp do inwalidztwa. Ja po diagnozie wpadłam w panike naczytałam sie o SM samych przykrych rzeczy. Ale dopiero moj neurolog powiedzial mi ze mam nie czytac starych artykułów, artykułów z podejrzanych czy słabych źródeł. (Pamietaj ze kazdy moze napisac i wrzucic jakis niby to artykul do internetu)Mowil mi ze z SM mozna zyc normanie i mozna zyc bez rzutow albo z rzutami raz na jakis czas a nawet moge miec rzut za rzutem. I to czy choroba doprowadzi mnie do inwalidztwa nie jest pewne. Nikt nie wie jak sie choroba bedzie rozwijać i mam o tym nie myslec. Musisz wiedziec ze jak sie dostaje diagnoze to mozna sie zapisac do programu lekowego, lekarz neurolog prowadzący opiekuje sie chorym, jestesmy regularnie badani itp. Poczytaj siebie co my piszemy na forum. Jak my przechodzimy chorobe. Bywa roznie. Ale kazdy czy kazda z nas to inny przypadek. Tak jak w przypadku innych chorob kazdy znosi to dziadostwo inaczej. Narazie ochłoń . Nie nakręcaj sie. Rozgosc sie na forum.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

