18-09-2018, 15:39
(18-09-2018, 15:05)WorkBorg napisał(a):(18-09-2018, 14:47)Serenity1987 napisał(a): Hej, zmiany w rdzeniu, mi wyszły w szyi, kilka i jedna z tego co pamiętam się wzmacniała po kontraście... a nic zupełnie mi nie było wtedy.
W sumie świeciły dwie jedna w szyi druga w głowie.
Rozumiem że zmiana w szyi = zmiana w rdzeniu? Jakoś nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam...
Co do załamania po diagnozie...chyba wszyscy to przerabiali...Ja obecnie żyję normalnie, właśnie jestem w drugiej ciąży i czuję się bardzo dobrze.
Pozdrawiam!
Tak jest, szyja+odcinek piersiowy = rdzeń. (w sensie, w kontekście zmian w smie)
taaak, ja byłem na drugim roku studiów jak dostałem diagnozę. Pół roku wycięte z życiorysu.
Najważniejsze to jak się czujemy, a nie ilość i lokalizacja zmian

