22-09-2018, 17:53
(22-09-2018, 10:42)Ewelina88 napisał(a):(21-09-2018, 19:46)belanna napisał(a): Ja miałam wiele PZNW w krótkim czasie i wzrok mam zupełnie zmasakrowany. Widzę mniej więcej tak, jakbym patrzyła przez gęstą firankę. W odległości większej niż 10 metrów wszystko jest rozmazaną plamą, z kilku metrów rozpoznaję tylko kształty. Samochodu nie mogłabym prowadzić. Żeby coś zobaczyć dokładnie, muszę przysunąć to blisko oczu. I tak, pogarsza mi się to przy silnym świetle, zwłaszcza słonecznym, jak jestem zmęczona i jak jest mi gorąco. Lepiej jest wieczorem, przy sztucznym świetle, kiedy są duże kontrasty.
Ja mogłabym poleciś świetnego lekarza i ośrodek w Krakowie. Jest Ci wszystko jedno, jeśli chodzi o miejsce leczenia w Polsce?
To ja mam tak samo po goracym prysznicu ... kiedy jest słonecznie na zewnatrz...dlatego zakładam okulary przeciwsłoneczne wtedy mi jest lepeij...ciagle myśle czy kiedyś będzie normalnie... Mi lekarz neurolog w UK powiedział ze moge robić wszystko co powoduje wysiłek ponieważ to nie będzie miało wpływu na to czy to sie zmieni ale sama nie wiem czy sobie tego nie pogorsze w żaden sposób. Czy Twoj lekarz Ci coś mówił na ten temat? Jeżeli mogłabyś mi dać namiary na tego lekarza w Krakowie byłoby super. A on zajmuje się głównie ludźmi chorymi na MS?
Chodzi mi o oddział neurologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera. Chorymi na SM zajmuje się tam cały zespół lekarzy, a jego szefem jest dr Stanisław Rusek, zastępca ordynatora. Po raz pierwszy najlepiej zgłosić się właśnie do niego, można w przychodni, z SM przyjmuje nawet między innymi pacjentami (przynajmniej kiedyś tak było).
Wzroku nie pogorszysz sobie na stałe wysiłkiem. Gorsze widzenie to tylko chwilowy objaw.

