Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A u mnie to było tak ;)
#4
(04-08-2016, 00:27)Joanna napisał(a): Mufa nie wiem jak Tobie ale zanim Ja  zostałam zdiagnozowana, to minął około rok i dla mnie to był najgorszy czas, diagnoza była w pewnym sensie ulga, ze wiem co mi jest i mogę z tym czymś w końcu walczyć.

U mnie poszło szybko z diagnozą, bo odkąd trafiłam do neurologa w Katowicach (LuxMed) to już mogłam się oswajać z myślą o SM, bo z takim podejrzeniem robili mi rezonans. Jak poszłam z wynikami i skierowała mnie do szpitala na dalszą diagnostykę to byłam w miarę spokojna (przecież to nie może mi się przytrafić, jestem mega sprawna -takie myśli krążyły mi po głowie. Piątek miał być dniem wypisu i gdy usłyszałam, że dalej czekamy to wtedy coś we mnie pękło i poryczałam się. Do wtorku zdążyłam sobie wszystko poukładać i było już znośnie. Wiadomo, że kilka razy w nocy puszczają się łezki, ale szybko odpędzam złe myśli i jest dobrze.

Zanim zaczęłam się diagnozować to byłam na 100% pewna, że przesadziłam z treningami i stąd ból Uśmiech
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
A u mnie to było tak ;) - przez mufa - 30-07-2016, 23:02
RE: A u mnie to było tak ;) - przez Blanka - 01-08-2016, 09:29
RE: A u mnie to było tak ;) - przez Joanna - 04-08-2016, 00:27
RE: A u mnie to było tak ;) - przez mufa - 04-08-2016, 05:57
RE: A u mnie to było tak ;) - przez Joanna - 04-08-2016, 23:15
RE: A u mnie to było tak ;) - przez mufa - 05-08-2016, 05:22
RE: A u mnie to było tak ;) - przez Justyna 3 - 09-07-2018, 21:02

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości