03-10-2018, 15:04
(30-09-2018, 17:16)Elsie napisał(a): Gilenya... Mam badania półroczne (krew, mocz, ekg) i roczne (rezonans, krew, mocz, ekg, kardiolog, okulista, a dermatolog na własną rękę musi być).
Mnie pani neurolog nawet na badaniach kontrolnych rocznych nie bada, a jak już ją poproszę, to z wielką łaską, albo mi każe przyjść za miesiąc, jak już wyniki rezonansu będą... Bardzo źle oceniam opiekę... Leki odbieram raz na 28 dni u pielęgniarek, często są opóźnienia w dostawie, bo dyrektor szpitala to beton jakich mało (neurolog!) :O
Do poradni SM chodziłam w ciąży i po ciąży raz, czy dwa kontrolnie, kilkugodzinne opóźnienia, bo najpierw pani przyjmuje osoby niezarejestrowane, z którymi umówiła się przed pacjentami... Zleca też nie wiadomo po co dodatkowe rezonanse i stek badań od czapy...
Lekarzy mamy dobrych, ale nie mają dla nas czasu niestety... Zmiana szpitala mi się nie opłaca, czuję się na tyle dobrze, że jeszcze chwilę przed przeprowadzką za granicę to wszystko zniosę...
(08-08-2018, 08:47)Iga43 napisał(a): Byłam u neurologa z tym moim rezonansem,uznała,że skoro nic nie pisze o zmianach to to nie SM. Nie zwróciła uwagi na moc czyli 0,35 T stwierdziła,tylko,że widocznie te odruchy są z napięcia nerwowego lub odcinka szyjnego. Czy zmiany demienilizacyjne mogą zniknąć?Mam troche poczucie olania tematu ale nie chce panikować i generować kosztów.Wczoraj byłam u fizjoterapeuty i ona bardzo zdziwiła się przejściem do porządku dziennego nad odruchami, bo one nie powinny być a poza tym dopóki nie bede zdiagnozowana ona za bardzo nic zrobić nie może.
Ostatnio spędziłam w tej poradni, a właściwie w kolejce 3 godziny. Oczywiście ci, którym godzina przeszla, bo się spoznili byli przyjmowani przed nami. Z resztą pani doktor ma jakiś tylko sobie wiadomy system przyjmowania i wywołuje po nazwisku, a nie po godzinie. Ona ma swój świat.
Do neurologa chodzę prywatnie, jak potrzeba na rehabilitację, to też (moja firma dopłaca nam do prywatnej opieki medycznej)...

