03-10-2018, 21:54
Witajcie... Właśnie mija miesiąc kiedy w ramach "formalności" poszliśmy po odbiór rezonansu córki. Trafiła na odział laryngologiczny z głuchotą ucha prawego. Po badaniach (również neurologa dziecięcego) stwierdzono idiopatyczną (niewiadomego pochodzenia )głuchotę i poddano standardowym leczeniu: kroplówkami ze sterydem. Następnie zostaliśmy wypisani do domu ze sterydami doustnymi. W międzyczasie zrobiliśmy rezonans a na koniec kuracji doustnej- kontrolna wizyta u laryngologa który stwierdził całkowite odzyskanie słuchu. Cieszyliśmy się niezmiernie.... do 4 września kiedy to właśnie pojechaliśmy tylko po odbiór wyników rezonansu....ponad dwadzieścia zmian ...To najgorszy dzień w moim życiu.... oddałabym wszystko żeby to mnie spotkało zamiast Niej...

