03-10-2018, 22:25
Witaj na forum,
Nie wiem co czujesz, jako mama w tej sytuacji, ale mogę Ci powiedzieć jak wyglądała diagnoza u mnie. 29 lat, 5 miesięczna córeczka czekajaca na mamę w domu...ja w szpitalu odchodzaca od zmysłów. Po uslyszeniu diagnozy myślałam, że moj świat się właśnie skończył. Powiem Ci, że czas uspokaja, wycisza złe emocje. Nie ma co szukać winnych. Po paru miesiącach od diagnozy pomyślałam, że mogło być gorzej - zawroty glowy mogly przeciez wskazywac na dużo gorsze przyczyny. Ja zdecydowałam się na leczenie w Katowicach - autoprzeszczep komórek macierzystych. Jest tu wątek na ten temat.
27 października miną 3 lata od postawienia diagnozy. O chorobie przypomina mi jedynie przynależność do forum i obowiazkowe badania kontrolne.
Napisz, jak córka zniosła informację o chorobie.
Wysłane z mojego LG-M700 przy użyciu Tapatalka
Nie wiem co czujesz, jako mama w tej sytuacji, ale mogę Ci powiedzieć jak wyglądała diagnoza u mnie. 29 lat, 5 miesięczna córeczka czekajaca na mamę w domu...ja w szpitalu odchodzaca od zmysłów. Po uslyszeniu diagnozy myślałam, że moj świat się właśnie skończył. Powiem Ci, że czas uspokaja, wycisza złe emocje. Nie ma co szukać winnych. Po paru miesiącach od diagnozy pomyślałam, że mogło być gorzej - zawroty glowy mogly przeciez wskazywac na dużo gorsze przyczyny. Ja zdecydowałam się na leczenie w Katowicach - autoprzeszczep komórek macierzystych. Jest tu wątek na ten temat.
27 października miną 3 lata od postawienia diagnozy. O chorobie przypomina mi jedynie przynależność do forum i obowiazkowe badania kontrolne.
Napisz, jak córka zniosła informację o chorobie.
Wysłane z mojego LG-M700 przy użyciu Tapatalka

