08-10-2018, 20:47
(08-10-2018, 19:08)WorkBorg napisał(a): Nie do końca - mnóstwo terapii SMowych ma na celu obniżenie lifocytów = immunosupresje. Ale też nie można przesadzić, bo wtedy grypa będzie się nas trzymała 3 miesiące. Stąd częste badania w tym kierunku.Właśnie, zaraz po diagnozie przeryłam Internet i najbardziej rzuciło mi się w oczy obniżanie limfocytów. I odrazu moje przerażenie że będę miała 0 odporność, jak byłam na pierwszej wizycie u Pani doktor to pytałam czy mogę pić te swoje ukochane soki z czarnego bzu, powiedziała że tak. I ciągle mam w głowie ten dylemat, nie lubię być ciągle przeziębiona dlatego wolę sobie budować naturalnie odporność, a nie lekami, tylko nie wiem czy to nie koliduje z leczeniem
Z krwii nic związanego z SMem się nie wyczyta.
Jedyny biomarker jaki jest z "płynów" to PMR - prążki i/lub igG -abnormalne wyniki występują u 95 - 97% chorych.
Reszta badań to badanie neurologiczne (w celu badania odruchów i kilku objawów) + rezonans (zmiany w mózgu i/lub rdzeniu kręgowym). Kilka lat temu były jeszcze VEPy, ale obecnie wywalono je ze wszystkich kryteriów, dawały za dużo fałszywie pozytywnych (zmęczenie pacjenta, zarażenie wirusami, stare monitory, itp. itd.) jak i negatywnych wyników.
Nic więcej nie ma, żadnych innych wskaźników/wyników.
ostatnio na bank spadła odporność bo cały wrzesień byłam przeziębiona

