09-10-2018, 14:15
Cześć Anna Zet, jak czytam opis Twoich objawów, to tak jakbym wspominała to co działo się ze mną 4 lata temu. Cały czas myślałam o tym, co choroba akurat uszkadza w moim mózgu i co robi z emocjami, myślałam, że oszaleję. Nie mogłam przełykać, oczy bolały mnie na zmianę, miałam drętwienia stóp, podnosząc długopis odczuwałam jego ciężar...ataki paniki, lęku, natręctw. Tak jak piszesz, jak koncentrowałam się na czymś, to objawy ustępowały. Moja neurolog po wysłuchaniu moich dolegliwości zaleciła wizytę u psychiatry i psychologa. Zanim się zdecydowałam to wędrowałam od lekarza do lekarza, szukając innej przyczyny, straciłam wówczas mnóstwo czasu i zdrowia. W końcu poszłam i do psychiatry i do psychologa, dostałam leki, przeszłam porządną psychoterapię, która pomogła zrozumieć mi mechanizm działania moich napadów lękowych i się z nimi uporać. Bardzo pomogła mi również systematyczna relaksacja (napinanie mięśni i ich rozluźnianie). Jeśli mogłabym jakoś pomóc to pisz!

