Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
przerwanie leczenia i zajście w ciąże
#53
(12-10-2018, 18:20)Elsie napisał(a):
(10-10-2018, 19:29)Anka napisał(a):
(10-10-2018, 19:21)Elsie napisał(a): Hej Uśmiech Ja przy Gilenyi zrobiłam przerwę 3 miesiące (dzidzia wyszła za drugim podejściem Oczko), było za duże ryzyko wpływu tego leku na płód, potem noworodka. Niestety Gilenya to taki hardcore, że miałam podczas odstawienia dwa lekkie rzuty, ale lepiej, że dziecko urodziło się zdrowe, to najważniejsze Uśmiech
Potem walczyłam z Ministerstwem Zdrowia o powrót do leczenia (pisałam o tym w osobnym wątku) i takie tam, stare, nieprzyjemne dzieje... Skutecznie mnie wszystkie przejścia (również te w/w zdrowotne podczas odstawienia) zniechęciły do posiadania większej liczby dzieci, dużo mnie wszystko kosztowało... Cieszę się moim synkiem i z tego, co mam Uśmiech Muszę mieć siły dla niego Uśmiech


My też mamy jednego diabełka w domu. Mimo, że chęci mamy na drugiego łobuza lub księżniczkę to nie zdecydujemy się. O Matiego starałam się dwa lata. Przed diagnozą rok o kolejnego bobasa- nie wyszło. Potem diagnoza.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Czasami mnie zakłóje w serduchu, jak kolejna koleżanka stara się o drugie dziecko, lub jest w drugiej ciąży Oczko Ale nie chcę więcej ryzykować, za długo choruję, od 2007, stan dobry, ale już mi przy jednym dziecku ciężko, bo macierzyństwo to nie bułka z masłem Oczko A muszę zachować siły dla mego synka, więc z mojej strony jedno dziecko to nie do końca wygoda i egoizm Język No i kolejna kwestia - nie chciałabym obarczać męża, który baaaaardzo mi pomaga, często wyręcza, zastępuje - kolejnymi obowiązkami, a nie daj Boże, również opieką nade mną, tfu! Oczko


Myślimy tak samo!


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Glenya - przez SMMarta26 - 06-09-2018, 21:59
przerwanie leczenia i zajście w ciąże - przez Anka - 12-10-2018, 18:51

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości