14-10-2018, 08:02
Nie wiem czy był zakładany taki wątek ale zaryzykuje. Ogólnie jestem osobą z zachowania rozgadaną, sarkastyczną (czasami złośliwą). Jednym słowem nie mam zbyt dobrego charakteru. W grudniu jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem chora a miałam pierwsze objawy - moje zachowanie się zmieniło. Byłam zmęczona, chciałam być sama - Wigilia trwała u mnie 1 h i do domu, rozmawiać nie było sensu, drażniło mnie wszystko i wszyscy. Uspokoiłam się. Jak zawsze wszyscy wiedzieli że jestem w sali tak wtedy nie. Nie wiązałam tego zachowania z rzutem. W styczniu diagnoza. Moje uspokojenie trwało do sierpnia. Ostatnio wszyscy mówią że wróciłam do formy. Wyjechałam c góry weszłam na szczyt ponad 1400 m. Czuję się dobrze. Znowu gaduła z ciętym językiem.A jak u Was? Czy po zachowaniu można przewidzieć rzut?

