14-10-2018, 21:45
(14-10-2018, 20:20)Elsie napisał(a): Dość często też zdarza się, że o drugie dziecko starania mogą trwać dłużej na przykład. I weź tu zawieś leczenie na czas starań, dodatkowo pamiętając o przygodach z pierwszej ciąży... A jeszcze z mężem mamy możliwość bliźniąt, aż taką masochistką więc nie jestemJa mam nie diabełka, a małego kochanego diabła wcielonego
Wymaga uwagi non stop, jak nie jest w żłobku, aktywny, ruchliwy, ciekawy świata, wszędzie go pełno, a spróbuj go zostawić na chwilę, albo się z nim nie bawić, to ci mieszkanie rozniesie
Plus taki, że to na plus przy SMie - w ciągłym ruchu, pełna koncentracja plus pamięć odnośnie wizyt lekarskich, zakupów itd.
![]()
I co z tego, że tylko jedno dziecko?Życie...
Ja ogolnie uwazam ze decyzja o dziecku czy „ kolejnym dziecku” nalezy do rodzicow. I ja osobiscie nie zadaje pytania „ kiedy dzidzia?” Czy „ a moze rodzenstwo?” . I mega wkurza mnie jak ktos sie nas pyta o to kiedy zrobimy sobie drugiego dzidziusia. U nas rowniez mozliwosc bliźniąt [emoji3]mam ten komfort ze sporo znajomych czy dziewczyn z rodziny ma maluchy w domu. Wiec jestem ciocia i mam mozliwosc tulania, bujania i wąchania [emoji3] bobasow.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Ja mam nie diabełka, a małego kochanego diabła wcielonego
Wymaga uwagi non stop, jak nie jest w żłobku, aktywny, ruchliwy, ciekawy świata, wszędzie go pełno, a spróbuj go zostawić na chwilę, albo się z nim nie bawić, to ci mieszkanie rozniesie