22-10-2018, 09:26
(21-10-2018, 21:03)Akinom napisał(a): Hela, ja tam wolę za wczasu poinformować wszystkich, czego oczekuje jak będzie źle. Wiem, że nie musi tak być, ale może i lepiej, żeby rodzina wiedziała o mojej decyzji. Ja się z tym nie kryje. Tak samo jak wiedzą, że mają mnie skremowac. I coraz mocniej zastanawiam się nad apostazja, tylko pytanie czy to zadziała :-)
Jak człowiek nie żyje to nie wie że nie żyje, problem mają tylko osoby które muszą sobie z tym poradzić, i pewnie jest mu też wszystko jedno jak i gdzie go pochowają. Na co apostazja ma zadziałać?

