29-10-2018, 11:14
Macierzyńskie zmęczenie, stres to bomba z opóźnionym zapłonem... Miałam już nastawiane przez kręgarza 3 dyski w kręgosłupie i pracę z fizjoterapeutą nad odblokowywaniem tętnic szyjnych (powód: dźwiganie, stres = płytki oddech, drętwienia 3 palców gotowe
). Dziecko ma obecnie niecałe 15 miesięcy...
Zaczęłam nową pracę, więc dodatkowy nawet podświadomy stres, więc tadaaaam, dodatkowe objawy, nasilenia gotowe
Praca, żłobek, 4. piętro bez windy..., wydaje mi się, że niby się wyspałam, a po godzinie okazuje się, że jednak nie, zmęczenie, osłabienie, zmęczone nogi, człapię sobie raz normalnie, raz wkładając większy wysiłek w przestawianie nóg... Plus niesamowity stres, że coś jest nie tak potęguje objawy! Wtedy muszę usiąść, odpocząć, napić się kawy i jest ok
). Dziecko ma obecnie niecałe 15 miesięcy...Zaczęłam nową pracę, więc dodatkowy nawet podświadomy stres, więc tadaaaam, dodatkowe objawy, nasilenia gotowe
Praca, żłobek, 4. piętro bez windy..., wydaje mi się, że niby się wyspałam, a po godzinie okazuje się, że jednak nie, zmęczenie, osłabienie, zmęczone nogi, człapię sobie raz normalnie, raz wkładając większy wysiłek w przestawianie nóg... Plus niesamowity stres, że coś jest nie tak potęguje objawy! Wtedy muszę usiąść, odpocząć, napić się kawy i jest ok

