04-11-2018, 23:22
(04-11-2018, 20:49)WorkBorg napisał(a): Nic nie możesz zrobić. Ona się musi z tym sama uporać, albo w jedną albo w drugą stronę. Ty możesz/musisz być wsparciem.To bardzo mądre co napisałeś,Ale czasem trudno żyć z tą myślą,to takie czekanie na wyrok,wiadomo że nie można sterować innym człowiekm i powiedzieć mu żeby myślał tak jak mu się powie,ja wierzę że się uda nie bede na nic naciskał,racja to ona musi podjąć decyzję czy w ta stronę czy w drugą,czasem potrzebny jest głos od trzeciej osoby,dziękuję
Sam jestem w związku z kobietą, który w momencie diagnozy SM był bardzo świeży. 7 lat później - mieszkamy razem, mamy wspólne kredyty, plany itd.
Ostatnio na dyżurze przyszedł do rocznej kontroli chłopak, który był diagnozowany cztery lata temu. W ciągu tych 4 lat skończył aplikacje prawniczą, zaczął pracę w kancelarii, poznał faceta, kupili wspólnie mieszkanie, obecnie, za miesiąc, jadą na wakacje do Australii.
Albo żyjemy dalej, albo ciągle się czegoś boimy i tracimy czas bezsensownie.
Pozdrawiam Kaned

