06-11-2018, 08:54
(05-11-2018, 23:34)WiOla napisał(a): Cześć Wszystkim
Trafiłam na Wasze forum jakieś trzy miesiące temu, w momencie kiedy pojawiła się realna szansa i rozmowy z moim neurologiem na temat zasadności zmiany leczenia z Copaxone na tabletki.
Mam na imię Ola, mam 31 lat, pierwsze objawy SM mialam już w czasach licealnych. Diagnoze postawiono mi 8 lat temu (przy obecnych już wtedy zmianach demielinizacyjnych w obu półkulach, móżdżku, odcinkach szyjnym i piersiowym przy pierwszym rezonansie). W programie lekowym jestem od 7,5 roku - początkowo miałam krótką przygodę z Betaferonem, ale dość szybko zmieniono go na Copaxone.
I tak, dzisiaj zrobiłam sobie ostatni zastrzyk, a jutro jadę odebrać pierwsze opakowanie Tecfidery
Przeczytałam cały wątek dotyczący tego leku na forum i dzięki informacjom od Was czuję, że jestem przygotowana najbardziej jak to możliwe (oczywiście z calym arsenałem probiotyków, ranigastow, nosp i aspiryn w szufladzie)![]()
Dzięki wielkie, że dzielicie się swoimi doświadczeniami tutaj
Witaj
, ja miałam diagnozę na koniec marca 2018 i w domu, kiedy wyszłam ze szpitala po rzucie, będąc jeszcze na zwolnieniu też przeczytałam cały wątek o tec, bo od kwietnia miała je brać, najbardziej bałam się odrzucenia leczenia przez organizm (wymioty, gorączki- takie opinie słyszałam od pacjentów z oddziału, że takie przypadki się zdarzały). no i wiadomo ten straszny "flash" co to będzie
oczywiście zapas aspiryny....teraz kiedy od ósmy miesiąc biorę to mogę z doświadczenia powiedzieć, że tamto były nie potrzebne nerwy i rozmyślania, wiadomo pierwsza tabletka pierwszy flash ale dałam radę bez aspiryny, po prostu czekałam aż samo minie i już nawet wczoraj dostałam w pracy, ale samo minęło po 30min
ale probiotyki brałam przez 4miesiące rano i nigdy nie miałam żadnych objawów niepożądanych i z nadzieją czekałam kiedy tabletki "w pełni" zaczną działam i od pewnego czasu czuję się coraz lepiej :
zobaczysz będzie dobrze

