07-11-2018, 09:03
Ja mieszkam w bloku na 3 piętrze z 2 dzieci i niepełnosprawnym mężem i z mojej strony przyznam, że nawet drobna pomoc naszych małych dzieci jest pomocna. Co prawda gdyby choroba tyczyla się tylko mnie to nie ma problemu ale jesteśmy w innej sytuacji. Wystarczy, że dziecko przytrzyma fotel mężowi aby mógł się prześlizgnąć na niego. Ale to jak już mówiłam nasza strona gdzie jesteśmy oboje chorzy. Aczkokwiek przyznaję, że chcemy póki co liczyć jak najwięcej na siebie i zależy od Was czy konieczne jest aby ktoś ciągle był np w domu czy wystarczy jak ktoś dojdzie z pomocą. Uważam, że owszem pomoc się przydaje ale u nas pokazać sobie, że całkiem sporo możemy zrobić sami jest budujące

