15-11-2018, 20:15
(15-11-2018, 18:52)zyga napisał(a): Dziekuje za dobre słowo
Właśnie leze juz w szpitalu, podobno 3 dni kroplowka z kortizonem i na ten czas kazali odstawic betaferon
Pierwszy rzut choroby pokazal sie tak dziwnie bo ubralem za ciasne buty i wtedy się wszystko zaczelo... mrowienie stóp itd.
Teraz drugi rzut za duzo czasu za kierownicą i przemęczenie.
Widze ze musze sie oszczędzać bo rzuty beda sie pojawiac.
Jestem dopiero 2 miesiące po diagnozie i nie moge siępozbierac, ciągłe pytania dlaczego ja? Mam bardzo wielkie oparcie w mojej żonie ale ja jako mężczyzna chce dawac oparcie i zapewnic przyszlosc mojej rodzinie a tego sie boję ze SM mi to uniemozliwi
Cześć
Przede wszystkim nie można się uzalac nad sobą. Ta choroba to i tak lepsza z opcj, która mogła Cię spotkać. Z SM trzeba żyć normalnie. Przejmując się i myśląc co może być itp. pogłębiasz stres, który niczemu nie służy. Masz kochająca żonę i walcz dla niej, nie przysparzaj Jej dodatkowych zmartwień i uwierz mi, że nawet z beznadziejnych stanów da się wyjść obronną ręką, jeżeli tylko będziesz chciał. Psychika działa wiele. Nie wolno się poddać i załamywać. Trzymam kciuki i wracaj szybko do zdrowia
Wierzę, że Ci się uda

