U mnie tylko wiem tyle, że nerwy mnie rozwalają. wydaje mi się też że należałoby zbadać czy to nie hormony takie jak np. kortyzol wydzielany stale nie powodują u chorych na sm zamieszania. Może wtedy zachodzą jakieś reakcje typu: stres to mobilizacja dla organizmu, mobilizuje się też układ odpornościowy, i za długo jest w tej mobilizacji i wariuje.
Większość ludzi którzy chorują na sm moim zdaniem to nerwusy i duzi wrażliwcy, mam często wrażenie, że mnie coś wytrąca z równowagi, np. znęcanie się nad zwierzętami a inni mają to w przysłowiowej dupie...
Co do alkoholu, czytałam ciekawe badania, że ma działanie przeciwzapalne, więc może działać po za rozluźnieniem i w ten sposób.
Ja kochani codziennie 2 piwka wieczorem, śpię lepiej, od razu mam więcej energii, oglądam seriale do 24
Ze stresu gorzej widzę, bolą mnie oczy, latają takie kropeczki mikroskopijne jak przy śniegu optycznym.
Do tego lata nie miałam problemu z upałem, ale już chyba mam
Większość ludzi którzy chorują na sm moim zdaniem to nerwusy i duzi wrażliwcy, mam często wrażenie, że mnie coś wytrąca z równowagi, np. znęcanie się nad zwierzętami a inni mają to w przysłowiowej dupie...
Co do alkoholu, czytałam ciekawe badania, że ma działanie przeciwzapalne, więc może działać po za rozluźnieniem i w ten sposób.
Ja kochani codziennie 2 piwka wieczorem, śpię lepiej, od razu mam więcej energii, oglądam seriale do 24

Ze stresu gorzej widzę, bolą mnie oczy, latają takie kropeczki mikroskopijne jak przy śniegu optycznym.
Do tego lata nie miałam problemu z upałem, ale już chyba mam

