16-11-2018, 14:07
Ja mam zmiany w głowie, w miejscach w których ich pojawienie się nie mogło dać żadnych objawów, w związku z tym nie wiadomo kiedy powstały, nie ma opcji żeby wymyślić kiedy coś zaczęło się dziać nie tak w naszych organizmach. W końcu limfocyty mogły być "zepsute" na długo przed tym jak zaczęły atakować mielinę. Dobrze że w końcu ktoś znalazł u nas to pieroństwo i możemy się leczyć, ja się nie zastanawiam jak długo to we mnie siedzi, poglądowo jestem w stanie coś wymyślić, kiedy były jakieś objawy, ale w sumie to wiedza zbędna, nie ma co rozpamiętywać.

