16-11-2018, 17:20
Hej, 26 ruszamy z druga dawka (cztery dni po jednej tabletce), pozniej rok przerwy a w styczniu i lutym badania krwi pod katem leukocytow. Jesli stan bedzie za niski to bedzie podciagane farmakologicznie. W sobote mamy rezonans ale jest jeszcze za wczesnie na jakies zmiany (chyba ze sie myle). Porownujac dotychczasowe leczenie a Mavenclad jest niebo a ziemia. Jak Lucyna jest zmeczona to czuje mrowienie na twarzy i w dloniach i jest ogolnie oslabiona ale to tez moze byc spowodowane przez nieprzespane noce z powodu kolki u corki. Mamy obawy co do karmienia piersia poniewaz sa rozne informacje - neurolog twierdzi ze po tygodniu od ostatniej tabletki juz mozna karmic, na polskich stronach ten czas jest wydluzony do pol roku, na angielskich nie ma konkretnych badan/informacji pod tym katem. Z tego co czytam na facebooku Lucyna naprawde bardzo dobrze przechodzi leczenia ale zobaczymy co bedzie po drugiej dawce. Ludzie narzekaja na problemy ze snem, apetytem, bole glowy, ogolne zmeczenie lub wypadanie wlosow ale jest tez chlopak ktoremu cofnelo sie z tego co pisze ok 90% zmian fizycznych po rzucie wiec nie wyglada to zle. Napisze jeszcze co i jak po drugim i czwartym dniu brania tabletek oraz po badaniach krwi.

