12-09-2016, 14:11
Ha, trudne pytanie. To zależy od charakteru pracy i ludzi, z którymi przyjdzie pracować, w tym przede wszystkim szefostwa. Ja zaczęłam pracę tuż po diagnozie (przyjęli mnie w maju, pierwszy rzut miałam w czerwcu, a pracę zaczęłam od października) i wszyscy wiedzieli o mojej sytuacji, w niczym to nie przeszkadzało, ale ja pracuję jako nauczyciel akademicki w państwowej uczelni. Nie bez znaczenia jest to, że nie tylko mnie zależało na tej uczelni, ale też uczelni w jakimś stopniu zależało na mnie. Ta praca jest wprost wymarzona dla chorych na SM: do pracy chodzi się tylko na zajęcia ze studentami, a co do całej reszty, to są terminy, do których trzeba coś wykonać, ale sama decyduję, kiedy to wykonuję. Nawet nie śmiem zatem doradzać czegoś osobom, które mają bardziej "normalną" pracę, taką w miejscu pracy na 8 lub więcej godzin, z szefem nad głową. Na pewno jest to bardzo trudne zagadnienie. Obowiązku informowania o chorobie nie ma na rozmowie kwalifikacyjnej, ale trzeba będzie powiedzić na badaniach przed przyjęciem do pracy, więc sprawa wypłynie tak czy inaczej.

