(12-09-2016, 15:27)kaleon napisał(a):(12-09-2016, 13:37)mufa napisał(a): Kaleon a córka jak sobie radzi z tą informacją o chorobie?
wypiera.Jest wojowniczką, ale chyba do końca nie zdaje sobie sprawy .
Wspierajcie ją mocno. I nie zakładajcie, że nie zdaje sobie do końca sprawy. Może zdaje sobie o wiele bardziej, niż Wam się wydaje. I o wiele bardziej, aniżeli jest potrzeba. Dzieciaki są teraz bardzo obcykane z internetem, a łatwo trafić w sieci na ciężkie przypadki stwardnienia rozsianego, dołujące informacje. Z resztą i dorośli często wpadają w pułapkę wujka Google. A stwardnienie rozsiane to naprawdę nie jest ani wyrok, ani koniec świata. Tak, jak napisała już to Joanna...
Jeśli mogę doradzić - rozmawiajcie dużo Córą o tym, nie załatwiajcie nic poza nią, konsultujcie z nią wybór lekarza, niech sama ma też udział w tym jakim lekiem będzie leczona. I bądźcie dobrej myśli. Wszyscy.

Życzę powodzenia w poszukiwaniach dobrego lekarza z sercem dla pacjentów. To podstawa.
Ps ja leczę się Copaxone, z czystym sumieniem mogę polecić te zastrzyki.

