26-11-2018, 13:11
Ok.sorry za pisanie ciurkiem i smutko-żal pomieszany ze strachem to powodowały.
Ja obawiam się jednak że nie przyjmą mnie do szpitala. Na razie Umówiony jestem do rodzinnej, zobaczymy co powie,udo zdrętwiałe jest już od prawie miesiąca inne objawy nie występują. Nieprawdą jest że lekarz rodzinny nie może wystawić skierowanie na mri głowy. Wystarczy tylko wskazanie-np.SM w rodzinie +objawy. Poproszę ją o skierowanie, bo mam też opcję zrobienia mri bez kolejki ale potrzebuje skierowania.Ewentualnie wtedy pójdę prywatnie do neurologa, jeśli mri nic nie pokaże.
Na razie staram się o tym nie myśleć bo to i tak nic nie da. Jednak w wielu wątkach i wielu waszych historiach pojawia się właśnie wątek późnej diagnozy. A właściwe biurokratyczne wymagania dostania się na program lekowy.
Potwierdzanie rzutów itd.w praktyce jest tak ze x rzutów przebiega naturalnie,bez ochrony sterydami i wdrozenia leczenia. To tu tkwi moim zdaniem błąd systemu.
Zwłaszcza kiedy manifestacja choroby jest delikatna albo niespecyficzna. W czasie remisji objawy znikają. I tak na prawdę można uznać, że miało się gorszy okres.
Mija kolejne xmiesiecy ,lat nagle jest bum i tracimy wzrok, i wtedy dopiero zaczyna się szukanie przyczyny, bo jak widać zdrętwiała noga od miesiąca, nie jest niczym groźnym ?. Stawiam że spora część z was, zmarnowała sporo swojego zdrowia właśnie przez niefrasobliwość lekarzy i tego jak trzęsą się na skierowania na badania. Niestety ten system, skonstruowany jest tak że aby coś od niego dostać, trzeba sobie to wręcz wyrwać. Trzeba też mieć dużo samozaparcia i czasu.
Darmowa służba zdrowia

Jeszcze rozmawiałem z panią ortopeda(mama kolegi) mówiła że to dolegliwości, jak najbardziej mogą być spowodowane kręgosłupem, nieprawidłowościami ortopedycznymi,bardzo wiele z nich daje objawy bez-bólowe. Z jej punktu widzenia poza mri, powinno zbadać mi się przewodnictwo nerwowe,bo jesli mri bedzie czyste,to wlasnie ortopeda wezmie mnie w obroty,po wykluczeniu chorób układu krążenia, Najfajniejsze jest to że z tymi terminami do specjalistów To ja to chyba diagnozować będę do emerytury.albo umre jako zdrowy

