23-04-2016, 22:11
Już pewnie jesteś po rozmowie, mam nadzieję, że przebiegła pomyślnie. Jaką decyzję podjęłaś? Powiedziałaś o SM?
Nie wiem czy moja rada (bardziej opinia) przyda Ci się na przyszłość, ale ja zawsze mówię, że jestem chora. Ułatwia to w wielu sytuacjach życie. Choćby prozaicznie - odbiór leków albo wizyta u neurologa, które w moim szpitalu zawsze odbywają się między 8 a 14. Pracodawca i znajomi z pracy wiedzą już w czym rzecz, więc nie muszę brać dnia urlopu lub zwolnienia - zawsze mogę dogadać się tak, żeby nie kolidowało to z pracą. A gdyby nie widzieli - tak by się nie dało, na pewno uważaliby, że coś kombinuję. Nigdy nie miałam z powodu stwardnienia rozsianego nieprzyjemności w pracy.
Nie wiem czy moja rada (bardziej opinia) przyda Ci się na przyszłość, ale ja zawsze mówię, że jestem chora. Ułatwia to w wielu sytuacjach życie. Choćby prozaicznie - odbiór leków albo wizyta u neurologa, które w moim szpitalu zawsze odbywają się między 8 a 14. Pracodawca i znajomi z pracy wiedzą już w czym rzecz, więc nie muszę brać dnia urlopu lub zwolnienia - zawsze mogę dogadać się tak, żeby nie kolidowało to z pracą. A gdyby nie widzieli - tak by się nie dało, na pewno uważaliby, że coś kombinuję. Nigdy nie miałam z powodu stwardnienia rozsianego nieprzyjemności w pracy.
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...

