13-09-2016, 23:11
Tak, brałam już antybiotyki podczas leczenia Copaxone. Ostatnio nawet dwa pod rząd. Nie miałam żadnych skutków ubocznych, a neurolog nie widział przeciwskazań. Wręcz u mnie w szpitalu powtarzają (nie tylko neurolog, ale i pielęgniarka, która opiekuje się osobami z programu) na każdym kroku, żeby bez wyraźnego zalecenia lekarza nie robić żadnych przerw - właśnie dlatego, że wiele osób pomija zastrzyki przez zapomnienie, gorsze samopoczucie spowodowane infekcją czy wyjazdy. A leczenie w SM jest skuteczne wtedy, gdy jest regularne.
Czy Twój lekarz pierwszego kontaktu wie, że chorujesz na stwardnienie rozsiane i bierzesz zastrzyki? Warto, żeby taka informacja znalazła się w Twojej karcie. Ja podaję to jako pierwszą informację u każdego lekarza, nawet jak wizyta nie ma nic wspólnego z SM i neurologią. Wtedy wybierając leki, podając zalecenia itp - lekarze zwracają uwagę, żeby nie przypisać nic, co mogłoby kolidować. I nie muszę za każdym razem konsultować się z neurologiem.
Drugą kwestią jest to, że w razie jakichkolwiek wątpliwości - warto dzwonić do neurologa od programu lekowego i dopytać się o to, co człowieka niepokoi. Tak na wszelki wypadek.
Czy Twój lekarz pierwszego kontaktu wie, że chorujesz na stwardnienie rozsiane i bierzesz zastrzyki? Warto, żeby taka informacja znalazła się w Twojej karcie. Ja podaję to jako pierwszą informację u każdego lekarza, nawet jak wizyta nie ma nic wspólnego z SM i neurologią. Wtedy wybierając leki, podając zalecenia itp - lekarze zwracają uwagę, żeby nie przypisać nic, co mogłoby kolidować. I nie muszę za każdym razem konsultować się z neurologiem.
Drugą kwestią jest to, że w razie jakichkolwiek wątpliwości - warto dzwonić do neurologa od programu lekowego i dopytać się o to, co człowieka niepokoi. Tak na wszelki wypadek.

