(13-09-2016, 20:13)Monika napisał(a): Cześć. Czy Twój narzeczony jest pod opieką neurologa? Czy rezonans miał robiony w szpitalu czy robiliście to badanie sami, odpłatnie? Co było powodem rezonansu? Są osoby, które mają w mózgu zmiany demielinizacyjne (te wskazujące na stwardnienie rozsiane) ale nigdy nie rozwinie się u nich choroba.
To forum nie jest tylko dla chorych, ale także dla bliskich i rodzin. Z resztą jak poczytasz wypowiedzi innych osób- zobaczysz jak wiele znaczy w chorobie zainteresowanie i wsparcie ze strony otoczenia, rodziny, partnera/parterki, przyjaciół itp. Dlatego robisz coś wspaniałego dla Twojego Narzeczonego szukając informacji na własną rękę.
Pytaj śmiało o wszystko, co Cię niepokoi, czego nie wiesz - wiele osób na pewno chętnie podzieli się swoją wiedzą.
A przede wszystkim - nie bój się. Gdy słyszy się diagnozę - często ludziom wali się świat. Ale po czasie okazuje się, że z tą chorobą można normalnie żyć, realizować marzenia, pracować, uczyć się, być rodzicamiitp. Warto jednak zadbać o jak najszybsze leczenie. Im szybciej podjęte - tym bardziej skuteczne.
Jak rozumiem - na razie Twój narzeczony miał tylko rezonans? Faktycznie wynik może wskazywać na stwardnienie rozsiane. Najprawdopodobniej lekarz zleci dodatkowe badania, żeby potwierdzić lub wykluczyć tę diagnozę (np. punkcję lędźwiową) Czy macie termin w szpitalu na dalszą diagnostykę?
No więc tak. Rezonans robiliśmy prywatnie. Powód? Mój narzeczony starał się dostać do policji , jednak kiedy na komisji został odrzucony z powodu jakiegoś odruchu Babińskiego poszedł do naszego "miejscowego neurologa", który powiedział że najlepiej zrobić rezonans , żeby to wykluczyć i móc się odwołać. Pojechaliśmy więc na rezonans no i po 2 tygodniach dostaliśmy taki opis badania. W sumie pierwsza je przeczytałam , nie rozumiałam nic. Wpisałam jak to zwykle się robi w google no i mnie zamurowało. To stało się tydzień temu. Narzeczony poszedł do "miejscowego" neurologa, który w sumie nic nie powiedział , nigdzie nie skierował , podał mu tylko telefony do innych neurologów: w Łodzi i Grudziądzu. Przez kilka dni w domu panowała cisza. Ja nie naciskałam , bo wiem że on też jest przerażony tym wszystkim.
W końcu wczoraj zaczął dzwonić i umawiać się na wizyte?? Co teraz nastąpi ?? Będzie miał jakieś badania ?? Szpital ???
Czytam wszędzie gdzie się da o tym. Chce jak najwięcej wiedzieć i być przygotowana. Wiedzieć czy konieczna jest dieta , może witaminy? Jeśli jakiekolwiek proste rzeczy mogą pomóc chce się właśnie o tym dowiedzieć i być dla Niego wsparciem .
Jak długo czekaliście na diagnozę?? Ty te zmiany demielinizacyjne oznaczają tylko i wyłącznie SM ?
(13-09-2016, 21:42)reni napisał(a): Cześć. Mimo najszczerszych chęci nikt nie powie Ci na 100% tylko na podstawie opisu rezonansu czy to stwardnienie rozsianeNawet lekarz bez dodatkowych badań nie da rady.
Ale jak masz jakieś inne pytania to chętnie odpowiem. Trzymaj się dzielnie i pamiętaj, że stresy są teraz szkodliwe dla Waszego Maleństwa. Który to miesiąc?
Dziękuje :

Właśnie potrzebowałam z kimś porozmawiać. Mój partner , nie chce o tym rozmawiać- wiem że to skutek stresu. Nie chce też żeby ktokolwiek wiedział, wiec szukałam forum , żeby porozmawiać z kimś , kto przez to przechodził , bądź przechodzi.
Staram się nie stresować, teraz jest już lepiej . Gorzej było na samym początku. Wiadomo , nie jest to jeszcze diagnoza , ale wszystko jest szokiem .
A w ciąży jestem w połowie 6 miesiąca. dziękuje za odpowiedź.


Nawet lekarz bez dodatkowych badań nie da rady.