Mam wrazenie ze nam zarzucasz brak zrozumienia i czepianie sie. Napisze ci tak.
Pogorszyl mi sie wzrok ostatnio. I mi osobiscie ciezko czytac. Ksiazki, gazety, artykuly w necie. Ciezko dlatego bo musze sie wysilic zeby dobrze widziec az tyle slow. I jak juz zaczynam czytac to w polowie twoich postow zdaje sobie sprawe ze tak sie staram skupic na odczytaniu tego co napisales ze nie czytam ze zrozumieniem. Jestes jedyna osoba na tym forum ktora pisze az takie dlugie posty. Ok. Pisz. Ale zrozum ze nie kazdy ma az tak sprawy wzrok i koncentracje zeby przeczytac wszystko i zapamietac wszystko. Ja zawsze duzo czyalam teraz jest mi wstyd sie przyznac ze czytam malo bo to tak meczy moje oczy ze nie chce czasami otworzyc ksiazki.
Kolejna sprawa- nie jestesmy lekarzami, piszesz o takich rzeczach ze wiekszosc z nas mysle nie ma pojecia o czym poszesz.
Znajdz dobrego lekarza ktory ci postawi diagnoze.
Pisz smialo, wyzal sie, moze psychicznie ci to pomoze. Ale nie badz zly ze ludzie nie odpisuja i nie doradzaja. Piszesz o czyms co nam ludziom bez wyksztacenia medycznego ciezko ogarnac. A co dopiero doradzic.
Moze jest tu jakis lekarz ? ale mysle ze od tak nikt nie chce podjac sie odpowiedzialnosci doradzenia bez zobaczenia czlowieka i jego badan.
Pogorszyl mi sie wzrok ostatnio. I mi osobiscie ciezko czytac. Ksiazki, gazety, artykuly w necie. Ciezko dlatego bo musze sie wysilic zeby dobrze widziec az tyle slow. I jak juz zaczynam czytac to w polowie twoich postow zdaje sobie sprawe ze tak sie staram skupic na odczytaniu tego co napisales ze nie czytam ze zrozumieniem. Jestes jedyna osoba na tym forum ktora pisze az takie dlugie posty. Ok. Pisz. Ale zrozum ze nie kazdy ma az tak sprawy wzrok i koncentracje zeby przeczytac wszystko i zapamietac wszystko. Ja zawsze duzo czyalam teraz jest mi wstyd sie przyznac ze czytam malo bo to tak meczy moje oczy ze nie chce czasami otworzyc ksiazki.
Kolejna sprawa- nie jestesmy lekarzami, piszesz o takich rzeczach ze wiekszosc z nas mysle nie ma pojecia o czym poszesz.
Znajdz dobrego lekarza ktory ci postawi diagnoze.
Pisz smialo, wyzal sie, moze psychicznie ci to pomoze. Ale nie badz zly ze ludzie nie odpisuja i nie doradzaja. Piszesz o czyms co nam ludziom bez wyksztacenia medycznego ciezko ogarnac. A co dopiero doradzic.
Moze jest tu jakis lekarz ? ale mysle ze od tak nikt nie chce podjac sie odpowiedzialnosci doradzenia bez zobaczenia czlowieka i jego badan.

