(29-11-2018, 10:51)Bubka napisał(a): Witaj. Jeżeli rodzice tak do tego podchodzą , to dlaczego nie pójdziesz sama do lekarza? Jesteś już dorosłą kobietą i możesz sama o siebie zadbać. Zmień przychodnie, zmień lekarza. Może skup się bardziej na studiach, nie zadręczają się myślami.
Tam jak pisałaś, nie kładziesz się spać, bo boisz się że rano nie wstaniesz. Spróbuj spojrzeć na to wszystko też w inny sposób. Czasami jak kładę się do łóżka to sobie myślę, że jutrzejszy dzień będzie super. Układam sobie w głowie mały plan dnia następnego i rano budzę się zazwyczaj przed budzikiem gotowa do działania. Wiem, że brzmi to trochę dziwnie, ale mi pomaga.
Ale ja chodzę sama do lekarza, po prostu nie wiem do którego teraz mam iść w pierwszej kolejności. Bardziej chodziło mi tutaj o brak wsparcia/zrozumienia z ich strony. Mój tata ma takie podejście, że nawet jeśli nie jest w stanie funkcjonować, to do lekarza nie pójdzie. Moja mama z kolei jest pracoholiczką i strasznie ją denerwuje jak widzi że nic nie robię i kompletnie ignoruje to że mnie boli, no bo „wszystkich coś boli”.
Też już próbowałam chodzić wcześniej spać, też zawsze wtedy myślałam pozytywnie, planowałam dzień, ale nic z tego nie wychodziło. Jeśli pójdę spać wcześniej to i tak zaśpie/nie wstanę. Budzików nie słyszę, albo nie pamiętam nawet że ustawiałam drzemki. Dzisiaj było to samo, zresztą dalej leżę w łóżku i jestem tak obolała i zesztywniała że nie mogę się obrócić na bok ?
(29-11-2018, 07:51)hela napisał(a): Cześć, wybacz ale taki długi post jest niemożliwy do przeczytania, zwłaszcza pisany ciurkiem. Witaj na forum.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Na komputerze to nie wyglądało strasznie ? na telefonie inna bajka więc już poprawiam

