05-12-2018, 01:55
dzisiaj byłam u okulisty prywatnie i trochę się zdenerwowałam, bo podobnie jak lekarki z przychodni kompletnie nie zwróciła uwagi na moje objawy. stwierdziła tylko zapalenie spojówek, na które przepisała mi krople no i z -5,5 i -5,75 zrobiło mi się -7,0, a astygmatyzm w jednym oku magicznie zniknął, tak jak suchość oka, co doskwiera mi od lat. w piątek idę do internistki i zobaczymy co dalej.
anemii raczej nie mam, ale ponoć podwyższone leukocyty świadczą o stanie zapalnym, więc się o to dopytam. jeszcze babcia znalazła mi jakiegoś polecanego neurologa. no i mówiłam okulistce o problemach z oczami takimi właśnie jak oczopląs, zamglenie, światłowstręt, czy zaburzone widzenie barw(od miesiąca robię ćwiczenie na uczelnie, polegające właśnie na stworzeniu kompozycji, więc dużo maluję i przy mieszeniu farby zauważyłam, że za każdym razem wydają mi się inne, nawet już po wyschnięciu, połowa prac jest do wyrzucenia, bo jasne kolory się zlewają:/), no i czasami faktycznie widzę podwójnie, a ona powiedziała tylko, że nie wie i nie wchodzi to w problemy wzrokowe. może neurolog coś więcej z tym zdziała. zaczęłam się już tym wszystkim denerwować, tym bardziej, że z moimi kończynami jest coraz gorzej. ostatnio musieli mnie wynosić z łóżka, bo miałam takie dziwne uczucie przebiegającego prądu od kręgosłupa, aż do nóg i czułam straszny nacisk na plecy, że nie mogłam się normalnie podnieść.
chodzę jak w amoku, no ale chociaż będę mogła sobie teraz zamówić mocniejsze soczewki i może te krople mi pomogą. przynajmniej coś. w piątek jeszcze się odezwę. dziękuję : )
anemii raczej nie mam, ale ponoć podwyższone leukocyty świadczą o stanie zapalnym, więc się o to dopytam. jeszcze babcia znalazła mi jakiegoś polecanego neurologa. no i mówiłam okulistce o problemach z oczami takimi właśnie jak oczopląs, zamglenie, światłowstręt, czy zaburzone widzenie barw(od miesiąca robię ćwiczenie na uczelnie, polegające właśnie na stworzeniu kompozycji, więc dużo maluję i przy mieszeniu farby zauważyłam, że za każdym razem wydają mi się inne, nawet już po wyschnięciu, połowa prac jest do wyrzucenia, bo jasne kolory się zlewają:/), no i czasami faktycznie widzę podwójnie, a ona powiedziała tylko, że nie wie i nie wchodzi to w problemy wzrokowe. może neurolog coś więcej z tym zdziała. zaczęłam się już tym wszystkim denerwować, tym bardziej, że z moimi kończynami jest coraz gorzej. ostatnio musieli mnie wynosić z łóżka, bo miałam takie dziwne uczucie przebiegającego prądu od kręgosłupa, aż do nóg i czułam straszny nacisk na plecy, że nie mogłam się normalnie podnieść.
chodzę jak w amoku, no ale chociaż będę mogła sobie teraz zamówić mocniejsze soczewki i może te krople mi pomogą. przynajmniej coś. w piątek jeszcze się odezwę. dziękuję : )

