(14-09-2016, 13:16)minik89 napisał(a): Właśnie dodzwoniłam się do dr Bonka z Bydgoszczy. Polecił nam go nasz "miejscowy neurolog". Niestety ku mojemu rozczarowaniu wizyty do końca roku u tego lekarza są już zajęte. Pani w rejestracji powiedziała że wpisze nas na liste i że jak coś się swolni to zadzwoni.. Jestem w szoku, czy aż tak długo się czeka na wizyte??
Może możesz polecić kogoś z lekarzy z woj. kuj-pom? co prawda dr. Bonek jest ordynatorem neuroligii w szpitalu w Bydgoszcze, ale dobija mnie to czekanie. Może lepiej iść do lekarza innego , do takiego który najszybciej przyjmie i da skierowanie ???
I jeszcze mam pytanie. Ile trwa pobyt w szpitalu ??? Gdy lekarz kieruje na te wszystkie badania ???
Jeszcze raz przeczytałem Twoje wcześniejsze odpowiedzi. Narazie nie zaprzątaj sobie głowy dietą ani witaminami. To ważne w stwardnieniu rozsianym, ale tylko w dłuższej perspektywie. Teraz skupcie się na tym, żeby dokończyć diagnostykę, dowiedzieć się co dolega narzeczonemu. Szukajcie neurologa.
Możecie też spróbować iść z wynikiem rezonansu do swojego lekarza pierwszego kontaktu w przychodni. Podczas jednej z hospitalizacji leżał ze mną młody facet, który też z jakiegoś innego powodu zrobił rezonans prywatnie. Z wynikiem sugerującym SM poszedł do internisty w przychodni i dostał skierowanie na oddział. Nie wiem czy to powszechna praktyka, ale można spróbować.

