Ze względu na to, że jest to diagnoza po X latach.
Zawsze śmieszą mnie neurolodzy, którzy świeżo po diagnozie mówią pacjentowi "o, pewnie ma pan/pani łagodną postać SM". Zdaje sobie sprawę, że psychologicznie na krótką metę może to pomóc, ale tę diagnozę stawia się po wielu, wielu latach od wystąpienia objawów. I bardzo ostrożnie.
Postać łagodna - jak najbardziej - istnieje sama w sobie, osobiście znam kilku pacjentów, którzy zachorowali 25 czy 30 lat temu, obecnie w skali EDSS są na poziomie 2/3. Z tym, że - do niedawna - nie mieliśmy żadnego wpływu. Obecnie, z terapiami rekonstytuującymi układ odpornościowy (Lemtrada, Mavenclad), mamy większe szanse na wywołanie długotrwałych remisji (świeżo po diagnozie). Nie mieliśmy też żadnych prognostyków diagnostycznych. Obecnie uznaje się brak prążków za taki prognostyk, trwają badania nad neurofilamentami, ale to wciąż za mało. Więc, powoli do przodu (dla chorujących od 10 czy 15 lat, wciąż za wolno, ale dla świeżo zdiagnozowanych sytuacja obecnie wygląda jednak zupełnie inaczej niż, choćby, dekadę temu.)
Zawsze śmieszą mnie neurolodzy, którzy świeżo po diagnozie mówią pacjentowi "o, pewnie ma pan/pani łagodną postać SM". Zdaje sobie sprawę, że psychologicznie na krótką metę może to pomóc, ale tę diagnozę stawia się po wielu, wielu latach od wystąpienia objawów. I bardzo ostrożnie.
Postać łagodna - jak najbardziej - istnieje sama w sobie, osobiście znam kilku pacjentów, którzy zachorowali 25 czy 30 lat temu, obecnie w skali EDSS są na poziomie 2/3. Z tym, że - do niedawna - nie mieliśmy żadnego wpływu. Obecnie, z terapiami rekonstytuującymi układ odpornościowy (Lemtrada, Mavenclad), mamy większe szanse na wywołanie długotrwałych remisji (świeżo po diagnozie). Nie mieliśmy też żadnych prognostyków diagnostycznych. Obecnie uznaje się brak prążków za taki prognostyk, trwają badania nad neurofilamentami, ale to wciąż za mało. Więc, powoli do przodu (dla chorujących od 10 czy 15 lat, wciąż za wolno, ale dla świeżo zdiagnozowanych sytuacja obecnie wygląda jednak zupełnie inaczej niż, choćby, dekadę temu.)

