15-12-2018, 18:19
Ja mam starszego kuzyna który ma żonę i 2 dzieci. I powiem tak- jeśli rozmowa w gronie rodziny schodzi na temat mojego sm On wstaje i wychodzi. Ja wiem że on nie lubi o mojej chorobie rozmawiać nawet gdy mnie nie ma. To z Jego żoną dużo rozmawiam. To nie jest tak że On się w jakiś sp ode mnie odcina. NIE. On cały czas nie może pogodzić się z tym że ja mogłam zachorować. Przecież Aśka była niezniszczalna do tej pory. On z tym ma problem
I woli unikać tematu- ja to szanuję i nie rozmawiam z Nim na temat sm. Ja się wtedy czuję komfortowo i On zapewne też
I woli unikać tematu- ja to szanuję i nie rozmawiam z Nim na temat sm. Ja się wtedy czuję komfortowo i On zapewne też

