28-12-2018, 08:18
U mnie też dużo osób wie o chorobie, teraz pozostali dowiedzą się, bo złożyłam ostatnio orzeczenie i będą ciekawi dlaczego wychodzę wcześniej.
Ja do tego podchodzę inaczej, dla mnie orzeczenie to tylko papier, tak naprawdę wszystko zaczyna się w naszej głowie. Najważniejsze żeby się nie poddawać.
A chwile kiedy osoby zdrowe i młode narzekają traktuję jako dobry żart i śmieję się pod nosem.
Ja do tego podchodzę inaczej, dla mnie orzeczenie to tylko papier, tak naprawdę wszystko zaczyna się w naszej głowie. Najważniejsze żeby się nie poddawać.
A chwile kiedy osoby zdrowe i młode narzekają traktuję jako dobry żart i śmieję się pod nosem.

