28-12-2018, 23:36
No ja jestem na etapie latania ze wazystkim, choć tego nie robie, bo uznaliby ze jestem jeszcze chora psychicznie
ale tak serio to moja diagnoza jest świeża od lipca i faktycznie jak mi przejdzie coś jednego co sobie uroje to mam następna dolegliwość :| jak żyć?
czy to minie meczy mnie to trochę... jak nie wiedziałam ze jestem chora to nie zastanawiałam się rozdlubujac to na malutkie cząstki ze coś mnie zamrowi, albo cos masakra....
ale tak serio to moja diagnoza jest świeża od lipca i faktycznie jak mi przejdzie coś jednego co sobie uroje to mam następna dolegliwość :| jak żyć?
czy to minie meczy mnie to trochę... jak nie wiedziałam ze jestem chora to nie zastanawiałam się rozdlubujac to na malutkie cząstki ze coś mnie zamrowi, albo cos masakra....

