31-12-2018, 09:57
(29-12-2018, 20:06)WorkBorg napisał(a): Objawy wskazujące na SM.
Inne badania czyste.
Trzeba robić diagnostykę różnicowa.
Suplementuj witaminę D oraz sprawdź poziom B12.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Suplementuję oczywiście. Poziom B12 sprawdzali w szpitalu, wynik 274 przy 180-914 zakresu ref. Magnez też w normie. Przed kolejnymi wizytami u neurologów planuję podejść do laboratorium i zrobić poziom B6 i B1. Też myślę o jakichś dodatkowych testach na boreliozę, temat ostatnio bardzo modny i rzekomo nie zawsze to wykrywają w tych podstawowych badaniach. Ja nigdy kleszcza u siebie nie znalazłem, zawsze po powrocie z lasu robiłem przegląd i brałem prysznic. Ale trochę po lasach łazikowałem, robiłem zdjęcia zwierząt więc dłuższe posiedzenia gdzieś w trawie itp. Też miałem psa, który ciągle znosił kleszcze. Więc zawsze gdzieś ten robal był w pobliżu, może po prostu nie zauważyłem.
Kombinuję jak mogę. Lekarze mam wrażenie nie bardzo mają już pomysły - bo w szpitalu, a potem samemu zrobiłem już chyba niemal wszystkie badania jakie mają w swoim wachlarzu, a tu nic.
(29-12-2018, 19:08)hela napisał(a): Cześć, na chwilę obecną sm masz wykluczone, ja bym poszła w kierunku tej dyskopatii, może drażni jakiś nerw i stąd te objawy, może skonsultuj to z neurochirurgiem. Nie wkręcają sobie na siłę sm, nie warto, szkoda czasu i nerwów. Trenujesz boks także różne urazy mogą się zdarzać.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tak, wiem. Ale rozsądek swoje, a emocje swoje

Oczywiście będę w tym temacie działał, bo dyskopatia jest. Zresztą od dawna z nią miałem problemy, ale nie wiedziałem co to (lekarze wymyślali jakieś bzdury i w końcu przestałem do nich z tym chodzić) - tylko objawiało się to bólami lewego barku, zapaleniami mięśni barku i pleców itp. Męczy mnie to już chyba kilkanaście lat, ale w szpitalu o tym wspominałem i wykluczali żeby mogło to mieć związek z podwójnym widzeniem. Mrowienia jeszcze można pod to podpiąć - tym bardziej, że w przypadku tych lżejszych w lewej dłoni to ewidentnie widzę związek. Siadam czy wsiadam do samochodu (przy siedzeniu zawsze też był problem z barkiem) zaczyna mrowieć, wysiadam/wstaję - efekt znika. W przypadku stóp i prawej dłoni już takiego ewidentnego związku nie zauważam. Także w przypadku tych rzadszych, intensywnych mrowień (ni to mrowienia, ni to drętwienia - dziwne uczucie znikające po poruszaniu stopą/dłonią), które odczuwam w nocy/rano po przebudzeniu.
Tak czy siak w styczniu idę z tym do neurochirurga i zobaczę co on na to.

