Ona mnie zobaczyła po roku brania tec i od razu powiedziała, że przykro jej, że lek nie działa. A lekarka od programu upiera się, że jak nie ma nowych zmian to jest ok. Jak będę w marcu u Gruszki muszę się zapytać, czy jest sens dalej się truc czy w jakiś sposób da się wyjść z programu. Czy czekać na lek na postać wtórnie postępująca.
Ona mi powiedziała, że brak nowych zmian jeszcze o niczym nie świadczy.
Ona mi powiedziała, że brak nowych zmian jeszcze o niczym nie świadczy.

