27-09-2016, 12:48
Trochę mnie uspokoiliście, dziękuję. Martwiłam się, że to coś ze mną dziwnego zaczyna się dziać. A to chyba kolejny upierdliwy objaw SM, do którego trzeba się przyzwyczaić.
Macie na zimne kończyny jakieś metody, poza dodatkową odzieżą? Najchętniej siedziałabym w biurze w rękawiczce na marznącej dłoni, ale nie chcę wzbudzać sensacji (dodatkową skarpetkę na tej zimniejszej stopie mam, ale tego nie widać...
)
Macie na zimne kończyny jakieś metody, poza dodatkową odzieżą? Najchętniej siedziałabym w biurze w rękawiczce na marznącej dłoni, ale nie chcę wzbudzać sensacji (dodatkową skarpetkę na tej zimniejszej stopie mam, ale tego nie widać...
)

