28-09-2016, 12:17
(27-09-2016, 16:02)Maczynska napisał(a):(27-09-2016, 12:48)reni napisał(a): Trochę mnie uspokoiliście, dziękuję. Martwiłam się, że to coś ze mną dziwnego zaczyna się dziać. A to chyba kolejny upierdliwy objaw SM, do którego trzeba się przyzwyczaić.
Macie na zimne kończyny jakieś metody, poza dodatkową odzieżą? Najchętniej siedziałabym w biurze w rękawiczce na marznącej dłoni, ale nie chcę wzbudzać sensacji (dodatkową skarpetkę na tej zimniejszej stopie mam, ale tego nie widać...)
Witaj reni !
Ja mam swój sposób na zimne dłonie i stopy.Na stopy oczywiście skarpetki,a w domu dodatkowo ciepłe kapcie.
A dłonie ogrzewam kilka razy dziennie,kiedy oglądam tv,czytam czy po prostu leżę i odpoczywam zimne dłonie podkładam pod uda i po kilku minutach problem znika.Tę gorszą czyli zimniejszą dłoń często przykładam do brzucha.Odkryłam ten sposób intuicyjnie i działa od wielu lat.
Dziękuję za rady. Też często trzymam rękę na brzuchu. Tak jak Ty - robiłam to intuicyjnie. Teraz dopiero, po przeczytaniu Twojego wpisu, uświadomiłam sobie, że faktycznie to pomaga rozgrzać dłoń. Największy problem to dla mnie pisanie na komputerze w pracy. Dużo piszę i dłonie są zajęte na klawiaturze, nie ma jaki ich wtedy ogrzewać. A czuję jak słabsza dłoń zamieniam się wtedy w sopel.
Piotrze, nie lubię ostrych przypraw, ale chyba czas się przemóc. Może faktycznie takie rozgrzewanie od środka pomoże też na zimną dłoń.


)