06-10-2016, 16:33
Już dawno zapomniałem o komisji.
Byłem w maju, przyznano mi umiarkowany stopień niepełnosprawności. Pisałem już o tym w innym wątku. Okazało się, że ta cała komisja to nic strasznego. Badanie przez lekarza (takie bardzo podstawowe - odruchy, chodzenie, równowaga), do tego krótka rozmowa. Było nawet miło. Decyzja nie była wydana tego samego dnia, ale nie czekałem długo. Daj znać jak Tobie poszło.
Byłem w maju, przyznano mi umiarkowany stopień niepełnosprawności. Pisałem już o tym w innym wątku. Okazało się, że ta cała komisja to nic strasznego. Badanie przez lekarza (takie bardzo podstawowe - odruchy, chodzenie, równowaga), do tego krótka rozmowa. Było nawet miło. Decyzja nie była wydana tego samego dnia, ale nie czekałem długo. Daj znać jak Tobie poszło.

