08-02-2019, 21:36
Przyznam szczerze, że przez długi czas chodziłam i zastanawiałam się, co to jest to słynne zmęczenie, tak częste wśród pacjentów z SM. No to już wiem. Mam teraz ciężki czas, dużo pracy i dużo stresu, i to sm-owe zmęczenie zaczyna dawać mi się we znaki. Totalny flak, totalne zombie.
Z drugiej strony, wciąż niezmiennie doceniam (touch wood), że choroba obchodzi się ze mną póki co bardzo łagodnie. A jak tam u Was z formą?
Z drugiej strony, wciąż niezmiennie doceniam (touch wood), że choroba obchodzi się ze mną póki co bardzo łagodnie. A jak tam u Was z formą?

