08-10-2016, 15:42
Noc minęła spokojnie , poranek o dziwo też ale po 12 zaczęło mnie ścinać i musiałam się na chwile połoźyc . Tak samo miałam biorąc Avonex więc jestem przyzwyczajona . Trochę osłabiona ale jest ok. Plegridy jest we wstrzykiwaczu i jest prostszy do podania niż Avonex . Mniej boli i można robić w udo ,w brzuch i w przedramię . Ja zrobiłam w udo bo najłatwiej mi było . Weźmy pod uwagę że pierwszy to 1/3 dawki docelowej . Za dwa tygodnie 2/3 dawki a potem już cała i wtedy może być już gorzej . Jednak perspektywa podawania co dwa tygodnie jest cudowna i niweluje złe samopoczucie :-) więc jeśli jesteście na avonexie ( bo innych środków nie znam) to polecam . Ja żyłam od piątku do piątku a teraz mam jeden weekend dla siebie i życie towarzyskie :-) Poza tym doprowadzało mnie do szału to że Avonex się zacinał i kilka razy zazwyczaj próbowałam go zrobić i strasznie mnie to denerwowało - psychicznie już sie nastawiłam na strzał i musiałam powtarzać . A tu nawet nie widać igły po .... Podobno po kilku dniach robią sie odczyny w miejscu wkłucia ale nie potwierdzę tego narazie - napisze jak coś sie pojawi . Udo po wkłucia Avonex tez mnie bolało po kilku dniach . Mięsień mnie bolał . Oby działało i nie doprowadzało do rzutu to wszystko da się przeżyć . Pozdrawiam i życzę powodzenia i dużo zdrowia i optymizmu bo tego nam potrzeba . Pa

