20-02-2019, 09:28
U mnie na początku zwiększała się częstotliwość i dochodziły nowe objawy. Najpierw drętwienie i osłabienie reki i nogi po jednej str ciała, a po jakichś dwóch tygodniach doszła strasznie bolesna spastyczność. W sumie ten rzut (to był pierwszy) miałam przez jakieś cztery miesiące do pełnego ustąpienia objawów. Z upływem czasu objawy łagodniały, były dni przerwy i nawrotów aż przeszło całkiem. Nie dostałam solu wtedy, bo nie mogli postawić ostatecznej diagnozy (podejrzenie, ze to jednak toczeń), wiec tak długo mnie ten rzut męczył.

