12-10-2016, 19:47
reni,
To nie jest tak, że branie profilaktyczne furaginy sprawi, że nie będzie potem działała. Też zależy, co rozumieć przez branie profilaktyczne. Jeśli jest to branie wtedy, gdy zagrożenie infekcją jest większe (seks, miesiączka), to na pewno skuteczność furaginy się nie zmniejsza (a w każdym razie ja tak robię od dawna, a furagina wciąż na mnie działa). A urolog powiedział mi, że są ludzie, którzy całymi latami biorą profilaktycznie 2 tabletki furaginy na noc. Ja bym się zatem nie obawiała tak furaginy; ale warto skonsultować to jeszcze z lekarzem.
Ja bym raczej obawiała tej witaminy C, bo w dużych dawkach może spowodować kamicę nerek! Ale znowu: najlepiej, żeby się wypowiedział lekarz.
Co do preparatów ziołowych, to stosowałam Femisept i Urosept. Działają (zwłaszcza ten drugi) przede wszystkim moczopędnie. Mają teoretycznie zapobiegać, łagodzić itd., ale jak to z preparatami ziołowymi bywa, niespecjalnie działają, a tylko czyszcza kieszeń ;-).
To nie jest tak, że branie profilaktyczne furaginy sprawi, że nie będzie potem działała. Też zależy, co rozumieć przez branie profilaktyczne. Jeśli jest to branie wtedy, gdy zagrożenie infekcją jest większe (seks, miesiączka), to na pewno skuteczność furaginy się nie zmniejsza (a w każdym razie ja tak robię od dawna, a furagina wciąż na mnie działa). A urolog powiedział mi, że są ludzie, którzy całymi latami biorą profilaktycznie 2 tabletki furaginy na noc. Ja bym się zatem nie obawiała tak furaginy; ale warto skonsultować to jeszcze z lekarzem.
Ja bym raczej obawiała tej witaminy C, bo w dużych dawkach może spowodować kamicę nerek! Ale znowu: najlepiej, żeby się wypowiedział lekarz.
Co do preparatów ziołowych, to stosowałam Femisept i Urosept. Działają (zwłaszcza ten drugi) przede wszystkim moczopędnie. Mają teoretycznie zapobiegać, łagodzić itd., ale jak to z preparatami ziołowymi bywa, niespecjalnie działają, a tylko czyszcza kieszeń ;-).

