13-10-2016, 07:54
Moja Mama też się trzęsie, ale tylko telefonicznie, bo mieszkam za granicą. Co ma swoje plusy i minusy.
W zeszłym tygodniu miała genialny pomysł, że przyjedzie do mnie na rezonans. Zapytałam, po co, bo w sumie to co najwyżej na siedzenie na korytarzu i słuchanie buczenia...
Wiem, że to trudne dla bliskich, ale nie dajmy się zwariować. I nie traktujmy tej choroby jak końca świata, bo sobie zacznie uzurpować jeszcze większe prawa do naszych żyć.
W zeszłym tygodniu miała genialny pomysł, że przyjedzie do mnie na rezonans. Zapytałam, po co, bo w sumie to co najwyżej na siedzenie na korytarzu i słuchanie buczenia...

Wiem, że to trudne dla bliskich, ale nie dajmy się zwariować. I nie traktujmy tej choroby jak końca świata, bo sobie zacznie uzurpować jeszcze większe prawa do naszych żyć.
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...

