31-03-2019, 13:54
Wiecie co, boję się. Wiem, że lepiej mieć diagnozę niż żyć w niepewności i wiem, że to nie boli itd, ale się boję, że mi powiedzą, że zmiany gwałtownie narastają, że to coś gorszego niż SM, ze mogę już sobie grób kopać. Musiałby ktoś mnie pacnąć w łeb solidnie.

