04-04-2019, 14:01
Mnie trzymali raz miesiąc, potem tydzień (przy 2 rzucie), a zaświadczenie z diagnozą, które brzydko mówiąc olalam dostałam po roku od zachorowania. W wypisach szpitalnych nie ma słowa o SM.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

