09-04-2019, 13:46
trochę się tego spodziewałam, bo to pierwszy rok leczenia, a trzeci chorowania. dopiero po 6miesiącach brania leku faktycznie odczułam poprawę, a wcześniej były lekkie rzuty i osłabienia i człowiek jest świadomy, że to pozostawi ślady w badaniu.
moja neuro cieszyła się ze stanu faktycznego w jakim jestem, a wynik MRI dopiero oceni.
też akurat miałam 'szczęście' bo wynik MRI przekazała mi lekarka, która przed diagnozą, po TK powiedziała, że mam guza mózgu i przez dwa dni musiałam czekać na MRI, które miało potwierdzić lub wykluczyć. także wspomnień czar też zrobił swoje.
moja neuro cieszyła się ze stanu faktycznego w jakim jestem, a wynik MRI dopiero oceni.
też akurat miałam 'szczęście' bo wynik MRI przekazała mi lekarka, która przed diagnozą, po TK powiedziała, że mam guza mózgu i przez dwa dni musiałam czekać na MRI, które miało potwierdzić lub wykluczyć. także wspomnień czar też zrobił swoje.

