21-10-2016, 13:47
Dzien dobry,
mam 25 lat, jestem studentem Zootechnikiem i w sierpniu tego roku zostalo u mnie zdiagnozowane SM. Wszystko zaczelo sie dosc niewinnie, najpier nastapil epizod zaburzenia widzenia (ktory zlekcewarzylem i zrzucilem na rodzinne problemy z cisnieniem w galce ocznej) a pozniej pewnego poranka obudzielm sie z zaburzeniami czucia w jednym miejscu na lewej rece (uczucie podobne do bycia zniczulonym) z czasem uczucie rozszerzylo sie na cala jedna strone reki, kawalek klatki piersiowej oraz noge. Obecnie jestem w trakcie leczenia (zostalem wlaczony w program leczenia Tecfidera). Czesc wczesniej wymienionych obiawow ustaplia, za to uczucie znieczulenia na dloni przeszlo w prenamentne zdretwienie.
Kiedy uslyszalem od lekarza diagnoze nie bardzo wiedzialem co ze soba zrobic. Obecnie mam wraznie ze osowilem sie juz z ta mysla. Sa dni kiedy jest lepiej (mam wtedy wrazenie ze kilka ruchow reka dzieli mnie od tego by zdretwienie odeszlo) a sa takie gdy jest gorzej (zdretwieniu towarzyszy ból i skórcze). Postanowilem napisac tutaj znadzieja ze bede w stanie porozmawiac z kims kto wie jakie to uczucie gdy wlasne cialo zawodzi w taki sposb, bo mimo szczerych chceci mam wrazenie ze nawet najblizsze mi osoby nie sa w pelni w stanie tego zrozumiec.
Dobra, koniec elaboratu.
mam 25 lat, jestem studentem Zootechnikiem i w sierpniu tego roku zostalo u mnie zdiagnozowane SM. Wszystko zaczelo sie dosc niewinnie, najpier nastapil epizod zaburzenia widzenia (ktory zlekcewarzylem i zrzucilem na rodzinne problemy z cisnieniem w galce ocznej) a pozniej pewnego poranka obudzielm sie z zaburzeniami czucia w jednym miejscu na lewej rece (uczucie podobne do bycia zniczulonym) z czasem uczucie rozszerzylo sie na cala jedna strone reki, kawalek klatki piersiowej oraz noge. Obecnie jestem w trakcie leczenia (zostalem wlaczony w program leczenia Tecfidera). Czesc wczesniej wymienionych obiawow ustaplia, za to uczucie znieczulenia na dloni przeszlo w prenamentne zdretwienie.
Kiedy uslyszalem od lekarza diagnoze nie bardzo wiedzialem co ze soba zrobic. Obecnie mam wraznie ze osowilem sie juz z ta mysla. Sa dni kiedy jest lepiej (mam wtedy wrazenie ze kilka ruchow reka dzieli mnie od tego by zdretwienie odeszlo) a sa takie gdy jest gorzej (zdretwieniu towarzyszy ból i skórcze). Postanowilem napisac tutaj znadzieja ze bede w stanie porozmawiac z kims kto wie jakie to uczucie gdy wlasne cialo zawodzi w taki sposb, bo mimo szczerych chceci mam wrazenie ze nawet najblizsze mi osoby nie sa w pelni w stanie tego zrozumiec.
Dobra, koniec elaboratu.

