23-04-2019, 22:06
(23-04-2019, 21:11)PanaKota napisał(a): witam wszystkich,Hej, Witaj na forum
nie mam pojecia czy to dobrze robie.... zarejestrowalam sie pierwszy raz na jakimkolwiek forum!
Szukam wsparcia, informacji, doswiadczen innych z ta choroba...
U mnie zdiagnozowano SM w tamtym roku (2018), pierwszy raz w maju/czerwcu potwierdzenie od innego lekarza dostalam dopiero w grudniu i w tym roku w marcu rozpoczelam tez terapie.
Zaczelo sie od mrowienia w stopach po paru wizytach u lekarza rodzinnego i ortopedy trafilam do neurologa ktory nic nie znalazl ale wyslal mnie na rezonans i tam wyszlo szydlo z worka i sprawy zaczely sie toczyc szybciej tz szpital punkcja i inne badania i po otrzymaniu wszystkich wynikow ze szpitala dostalam diagnoze i sterydy. To wszystko toczylo sie od marca do czerwca 2018 w pazdzierniku mialam jeszcze raz wykonywany rezonans i ze pojawily sie nowe ogniska zapalne postanowilam isc ze wszystkimi wynikami do innego lekrza na konsultacje, dostalam sie do specjalistki ktora zajmuje sie tylko osobami ze stwardnieniem rozsianym. Pani doktor potwierdzila diagnoze i zaproponowala mi rozne sposoby terapii spowalniajacej postep choroby (to byl grudzien). Dala mi czas do lutego (do nastepnej wizyty) na zapoznaniem sie ze wszystkim i podjeciem decyzji. I tak oto od poczatku marca przyjmuje interferon a konkretnie betaferon. Od pierwszego rzutu jest cisza, biore witamine D, kwas foliowy i zastrzyki.
Teraz troche prywatnie o mnie mam 29 lat (28 podczas pierwszego rzutu i diagnozy), mieszkam na stale w niemczech jestem na razie pozytywnie nastawiona na zycie chociaz nie ukrywam diagnoza to byl mega duzy cios dla mnie...
Milo mi Was poznac i pozdrawiam Was
jestem troszke młodsza od Ciebie i też diagnoza jaka usłyszałam to był cios,szczegolnie że w takim wieku.. (nie raz sobie myślałam czemu akurat mnie to spotkało, albo że mogli to zdiagnozować jak będę dużo starsza bo teraz zabierze mi młodość.. A wcale tak nie ma z tym da się żyć, spełniać marzenia i sie realizować. Tutaj jest dużo osób które są na to żywym przykładem że można żyć normalnie.) Zaraz minie rok odkąd sie lecze, bardzo dużo daje mi to, że jest te forum i cieszę się że tutaj dołączyłam. Ty tez na pewno się tu odnajdziesz, zawsze to lepiej z kimś tu pogadać, kto rozumie jak jest. A nie zawsze jest kolorowo.. POWODZONKA i fajnie ze napisałaś

